zamach stanu

Informacja o stanie

Zdrajcy:

Adam Abramowicz
Andrzej Adamczyk
Waldemar Andzel
Dorota Arciszewska-Mielewczyk
Jan Krzysztof Ardanowski
Iwona Arent
Marek Ast
Zbigniew Babalski
Piotr Łukasz Babiarz
Piotr Babinetz
Ryszard Bartosik
Barbara Bartuś
Dariusz Bąk
Włodzimierz Bernacki
Jerzy Bielecki
Mariusz Błaszczak
Jacek Bogucki
Joanna Borowiak
Agata Borowiec
Bożena Borys-Szopa
Joachim Brudziński
Barbara Bubula
Wojciech Buczak
Waldemar Buda
Lidia Burzyńska
Zbigniew Chmielowiec
Anna Cicholska
Michał Cieślak
Tadeusz Cymański
Krzysztof Czabański
Przemysław Czarnecki
Witold Czarnecki
Arkadiusz Czartoryski
Anna Czech
Anita Czerwińska
Katarzyna Czochara
Leszek Dobrzyński
Zbigniew Dolata
Antoni Duda
Elżbieta Duda
Jan Duda
Marcin Duszek
Michał Dworczyk
Jan Dziedziczak
Tadeusz Dziuba
Barbara Dziuk
Jacek Falfus
Ewa Filipiak
Leszek Galemba
Andrzej Gawron
Szymon Giżyński
Teresa Glenc
Piotr Gliński
Konrad Głębocki
Krzysztof Głuchowski
Małgorzata Golińska
Kazimierz Gołojuch
Jarosław Gonciarz
Małgorzata Gosiewska
Jerzy Gosiewski
Jarosław Gowin
Kazimierz Gwiazdowski
Teresa Hałas
Marcin Horała
Józefa Hrynkiewicz
Michał Jach
Patryk Jaki
Wiesław Janczyk
Grzegorz Janik
Mariusz Orion Jędrysek
Krzysztof Jurgiel
Alicja Kaczorowska
Jarosław Kaczyński
Piotr Kaleta
Mariusz Kamiński
Beata Kempa
Jan Kilian
Izabela Kloc
Lech Kołakowski
Robert Kołakowski
Joanna Kopcińska
Wojciech Kossakowski
Andrzej Kosztowniak
Henryk Kowalczyk
Bartosz Kownacki
Ewa Kozanecka
Jarosław Krajewski
Wiesław Krajewski
Leonard Krasulski
Piotr Król
Elżbieta Kruk
Anna Krupka
Andrzej Kryj
Bernadeta Krynicka
Dariusz Kubiak
Marta Kubiak
Krzysztof Kubów
Marek Kuchciński
Jacek Kurzępa
Anna Kwiecień
Marek Kwitek
Tomasz Latos
Bogdan Latosiński
Józef Leśniak
Joanna Lichocka
Krzysztof Lipiec
Adam Lipiński
Paweł Lisiecki
Tomasz Ławniczak
Marzena Machałek
Krzysztof Maciejewski
Antoni Macierewicz
Ewa Malik
Jerzy Małecki
Maciej Małecki
Gabriela Masłowska
Jerzy Materna
Beata Mateusiak-Pielucha
Grzegorz Matusiak
Andrzej Matusiewicz
Marek Matuszewski
Kazimierz Matuszny
Beata Mazurek
Andrzej Melak
Mieczysław Miazga
Iwona Michałek
Krzysztof Michałkiewicz
Anna Milczanowska
Daniel Milewski
Kazimierz Moskal
Aleksander Mrówczyński
Arkadiusz Mularczyk
Wojciech Murdzek
Piotr Naimski
Waldemar Olejniczak
Piotr Olszówka
Adam Ołdakowski
Marek Opioła
Krzysztof Ostrowski
Jacek Osuch
Anna Paluch
Jerzy Paul
Krystyna Pawłowicz
Grzegorz Piechowiak
Stanisław Pięta
Bartłomiej Stawiarski
Jarosław Stawiarski
Stefan Strzałkowski
Marek Suski
Artur Szałabawka
Wojciech Szarama
Józefa Szczurek-Żelazko
Jolanta Szczypińska
Paweł Szefernaker
Jan Szewczak
Jarosław Szlachetka
Andrzej Szlachta
Krzysztof Szulowski
Stanisław Szwed
Halina Szydełko
Beata Szydło
Ewa Szymańska
vel Sęk Szymon Szynkowski
Jan Szyszko
Janusz Śniadek
Jacek Świat
Dominik Tarczyński
Krzysztof Tchórzewski
Robert Telus
Ryszard Terlecki
Grzegorz Tobiszowski
Ewa Tomaszewska
Sylwester Tułajew
Piotr Uruski
Piotr Uściński
Teresa Wargocka
Robert Warwas
Jan Warzecha
Małgorzata Wassermann
Witold Waszczykowski
Maciej Wąsik
Rafał Weber
Jerzy Wilk
Elżbieta Witek
Grzegorz Wojciechowski
Michał Wojtkiewicz
Grzegorz Adam Woźniak
Tadeusz Woźniak
Michał Wójcik
Krystyna Wróblewska
Bartłomiej Wróblewski
Małgorzata Wypych
Marek Zagórski
Anna Zalewska
Krzysztof Zaremba
Artur Zasada
Sławomir Zawiślak
Łukasz Zbonikowski
Jarosław Zieliński
Zbigniew Ziobro
Maria Zuba
Wojciech Zubowski
Jacek Żalek

Jan Klawiter

Kornel Morawiecki
Małgorzata Zwiercan
Ireneusz Zyska

prawo i sprawiedliwość…

Obrazek

A teraz wszyscy razem:

Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią faszystowską.
Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią faszystowską.
Prawo i Sprawiedliwość…

nie mieli z tym nic wspólnego

Cytat
  Niedługo po wojnie 1914–1918 w Europie powstały pierwsze
  państwa faszystowskie W tych państwach
  słońce wschodziło i zachodziło o normalnej porze opromieniając
  dachy domostw i wzgórz zieloną spadzistość W oborach
  łagodnie ryczało bydło Matki o świcie
  budziły dzieci całując je w czoło Ojcowie wracając z pracy
  ze znużeniem radosnym w kościach wdychali
  dym domowego ogniska zaś po obiedzie
  zasypiali w fotelu bądź też majsterkowali wytrwale bądź też
  muzykowali z zapałem Dzieci
  bawiły się w klipę w klasy i w chowanego Małym
  dziewczynkom rosły piersi i dziewczynki z dnia na dzień
  zamieniały się w duże dziewczyny wypełnione szeptem
  szmerem jak drzewa w lesie chichotem nagłym na którego
  dźwięk chłopcom zasychało w gardle W letnie wieczory
  na firankach podświetlonych od wewnątrz schodziły się cienie
  rozchodziły i znów schodziły miłośnie Zaś zimą
  kochankowie łowili ustami parę z ust w ośnieżonych ogrodach
                                                     I jeszcze
  można wspomnieć o kotach wyginających się w kabłąk o wróblach
  wzlatujących nad jezdnią o staruszkach na przyzbie o kwiatach
  ciętych i doniczkowych o pielęgniarkach
  podających chorym termometr o ludziach z miotłą
  zamiatających ulice O drewnie
  rozsychającym się bruździe w polu wilgotnej wietrze
                                          w zaroślach I jeszcze można
  wiele wymienić zjawisk świadczących że

  Albowiem nie było znaków na niebie komet żałobnych
  wody w krew zamienionej krzaków płonących albowiem
  życie biegło zwyczajnie więc naprawdę w państwach tych
                                                        wielu było
  ludzi zwyczajnych i ludzi dobrych i takich którzy
  nie wiedzieli o niczym i którym
  nie przychodziło na myśl i którzy
  nie czuli się współwinowajcami i którzy
  nie mieli z tym nic wspólnego i którzy nawet
  nie czytali gazet lub też czytali niedbale zajęci
  myślami o tym że trzeba naprawić
  przeciekający dach oddać
  buty do szewca oświadczyć się wypić
  kufel piwa wymieszać farby zapalić świeczkę i którzy
  naprawdę nie dostrzegali strachu w oczach sąsiada nie
  słyszeli drżenia w głosie pytającego o drogę nie
  dostrzegali różnicy nie słyszeli
  głosu w sobie albo skoro
  domyślali się czegoś nie mogli nic zrobić i pocieszali się
  mówiąc My przynajmniej
  nie robimy nic złego żyjemy jak żyliśmy zawsze Co było prawdą

  A jednak były to
  państwa faszystowskie

– Wiktor Woroszylski, „Państwa faszystowskie” w: „Zagłada Gatunków”, 1969 – za księdzem Lutrem

nie ma najmniejszych powodów do niepokoju

Notatka na marginesie

…tymczasem w Łodzi

ONR ma pełną aprobatę nie tylko wojewody, ale i lokalnego arcybiskupa:

Obóz Narodowo-Radykalny, Młodzież Wszechpolska i Studenci dla Rzeczypospolitej zorganizowali marsz w 68. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Zanim narodowcy przeszli ulicami Łodzi, w katedrze odprawiono mszę w intencji bohatera. Z bielą strojów dzieci, które dzień wcześniej były u komunii, kontrastowały zielone flagi ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

„Marsz pamięci Pileckiego. Sztandary ONR w katedrze.”, za łódzkim dodatkiem do Gazety Wyborczej [archiwum]

We Wrocławiu z kolei…

We Wrocławiu wszystko jest w porządku i wcale nie wyczuwa się narastającej atmosfery nietolerancji i ksenofobii:

Biegnę se na pociąg z torbą od laptopa dyndającą radośnie. Jestem jak zwykle spóźniony. Biegnę przez osławione osiedle przy Strzegomskiej/Legnickiej we Wrocławiu (kto nie mieszkał, niech żałuje, prawdziwy sport ekstremalny), mijam grupkę funfli z okolicy. Słyszę za sobą: „Te brązowy gdzie biegniesz z tą bombą.” Rechot, ktoś coś zaczął komentować. Kurtyna, bo pobiegłem dalej. Na pociąg zdążyłem.

Stoję w sklepie mięsnym, żeby kupić kiełbachę. Polską, do zgrzania. Znaczy śląską. Słyszę jak za mną dwie starsze Panie teatralnym szeptem dyskutują, że przyjeżdża tu ta hołota, o tacy jak ten, pewnie nie pracuje, na państwowym żyje. Rozglądam się dokoła, przede mną blondyneczka ładna delikatna, zdecydowanie polska, za mną mamuśka z torbami. No i bohaterki tej opowieści. Innych kandydatów na hołotę nie widać, staruszki zamilkły i tylko zerkają na mnie. Kurtyna.

Siedzę w autobusie. Za mną pijaczyna. Dzwoni telefon, gadam. Pijaczek zaczyna gadać do siebie. Mamrocze na początku, ale później coraz intensywniej, natrętnie wręcz, więc zaczynam się wsłuchiwać: „Tak, kurwa, komandosów na was naślemy, wyplenimy, będziecie się bać. Komandosów, ja w wojsku byłem, z bronią automatyczną, ratatat…” Przez dobrych 7 minut nawijał, zanim wysiadł. Kurtyna.

wpis na FB Mateusza Myśliwskiego

upadek

Informacja o stanie

Przegapiłem ten moment, w którym moja matka przestała być chrześcijanką, a została nacjonalistką, radośnie wrzucającą na facebooka obrzydliwe wklejki.

Subtelna polonistka wreszcie odnalazła swoje miejsce – wśród coraz bardziej brunatniejących szeregów.

Zdolność do refleksji zastąpiło jej ciepłe poczucie wspólnoty w nienawiści do innych. Zdolność do myślenia chyba zabiła w sobie sama.

Dobrze, że babcia tego nie dożyła.

Jestem przerażony.